Jak poradzić sobie z depresją jesienno-zimową?

Depresja, jako jedna z chorób cywilizacyjnych, bywa ostatnio istną plagą krajów stojących na wysokim stopniu rozwoju cywilizacyjnego. Jej powszechność wpływa na nazywanie depresją nawet lekkich, codziennych wahań nastroju. Problemu jednak nie można bagatelizować, ponieważ w wielu przypadkach prowadzić on może nie tylko do zrujnowania własnego życia zawodowego, rodzinnego, towarzyskiego, ale również do poważnych zmian o charakterze zdrowotnym, nie tylko w odniesieniu do zdrowia psychicznego. Depresja przyjmuje bowiem również postać czysto fizyczną, objawiającą się w szeregu dolegliwości somatycznych.

Oprócz ogólnych form depresji, warunkowanych genetycznie albo związanych z silnym stresem, traumatycznymi wydarzeniami, do powszechnie diagnozowanych należy depresja sezonowa. Ta postać depresji, wiązana przykładowo ze spadkiem aktywności, wynikającym z jesiennej i zimowej aury, która w mniejszym stopniu sprzyja i zachęca do aktywności na świeżym powietrzu, powodować może typowo depresyjne objawy. Standardem złego samopoczucia, na jakie skarży się większość osób w okresie jesiennym, obniżenie koncentracji, poczucie senności i zmęczenia. Stany depresyjne pogłębiać może smutek i przygnębienie, które najczęściej pozostają w ścisłym uzależnieniu od jesiennej aury.

Głównym powodem chandry jesiennej i wahań nastrojów jest niedobór światła słonecznego, w tym czasie zażywamy mniej ruchu na świeżym powietrzu, co skutkować może spadkiem serotoniny, czyli hormonu szczęścia. Nasz organizm reaguje somatycznie na te zmiany atmosferyczne. Pojawiają się różne bóle, które umieścić należy wśród objawów somatycznych depresji, a zatem: bóle mięśni i stawów, bóle krzyża i głowy, spadek energetyczności organizmu i koncentracji, niczym nie uzasadnione zmęczenie. Wszystko to wpływa bezpośrednio na nasz stan psychiczny.

Warto wyrwać się z tego zamkniętego kręgu napędzających się przyczyn i skutków, ponieważ jesień i zima wcale nie należą do tak złych pór roku. Dobrze zatem odpowiednio wcześnie podjąć walkę z sezonową depresją, a metody nie należą do specjalnie ani trudnodostępnych, ani ogólnie trudnych. Po pierwsze dobrze jest zwiększyć swoją aktywność, choćby poprzez częstsze spacery. Do tradycyjnych poprawiaczy nastroju zaliczyć można poza tym aromaterapię. Masaż z użyciem olejków eterycznych w odpowiadającej nam kompozycji zapachowej, aromatyczna kąpiel lub inhalacje – wszystko to ma dużą moc zmiany złego samopoczucia. Przy delikatnych postaciach depresji wskazane jest też picie herbatki z dziurawca, dzikiej róży, gorzkiej pomarańczy, lipy albo rozmarynu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *